Zrobiła sobie operacje nosa, a straciła kawałek ucha. Nie zapoznała się z umową.

31-letnia Chinka, która niedawno przeszła zabieg korekcji nosa w szpitalu w Chengdu, była zszokowana widząc, że fragment jej chrząstki ucha został usunięty rzekomo bez jej zgody.
Kobieta, zidentyfikowana jako Zhao, przeszła operację nosa w szpitalu Angel Wing w Chengdu 1 września. To był jej drugi taki zabieg w ostatnich pięciu latach, ale pierwszy, w którym zniknęła część ucha… Zhao powiedziała chińskim mediom, że operacja poszła dobrze, czuła się dobrze, ale cztery dni później spojrzała w lustro i zauważyła coś dziwnego w prawym uchu. Tragus, ta mała, spiczasta chrząstka po wewnętrznej stronie ucha, została oczywiście usunięta chirurgicznie, tylko nikt jej o tym nie poinformował.

Źródło: Youtube.com

Niezadowolona pacjentka skontaktowała się z personelem szpitala i poinformowała o swoim odkryciu, ale powiedziano jej, że jest to normalna procedura i że wyraziła na to zgodę, podpisując umowę, w której przewidziano użycie „chrząstki do plastyki nosa”.
Zhao powiedziała chińskiemu dziennikowi The Paper, że skonsultowała się z kilkoma ekspertami w dziedzinie chirurgii plastycznej, z których wszyscy potwierdzili, że do zabiegów plastyki nosa powszechnie używa się chrząstki znajdującej się za uchem, ponieważ nie wpływa to na wygląd pacjenta. Jednak rzecznik prasowy szpitala Angel Wing powiedział, że chrząstka z tyłu małżowiny usznej może powodować atrofię ucha.

Źródło: Youtube.com

31-latka podobno zażądała pełnego zwrotu pieniędzy, rekompensaty finansowej, a także nowej operacji, aby poprawić jej wygląd. Nie jest nawet w stanie używać blokerów bo prawy ciągle wypada.

Źródło: Youtube.com