Pytanie „Co się dzieje z tą młodzieżą?” zadaje sobie każde pokolenie rodziców.

Spójrzmy więc na amerykańskie lata 50. z perspektywy rodziców dzisiejszych boomerów. Jak oni widzieli zachowania młodych ludzi w tamtych czasach?

Amerykańscy nastolatkowie bardzo zmienili się w tamtej dekadzie: zaczęli nosić skórzane kurtki i jeansy (niektóre szkoły zakazywały tego typu strojów jako nieodpowiednich), zaczęli chodzić na randki bez towarzystwa przyzwoitki, a także uprawiali seks w kupionych w okresie ówczesnego prosperity samochodach (tam wreszcie mieli prywatność; samo oddawanie się miłosnym uniesieniom w aucie nazywano „oglądaniem wyścigów łodzi podwodnych”). Młodzi naśladowali buntowniczy styl Jamesa Deana i nosili coraz odważniejsze stroje.

Ale najgorsza była muzyka! Gdyby młodzi ludzie słuchali normalnych, starych utworów… ale nie, oni wybierali muzykę dla czarnych. Nawet sama nazwa tego obrzydliwego gatunku – „rock and roll” – była przerażająca.

Warto pamiętać, że na początku XX wieku ten zwrot oznaczał w slangu mniej więcej tyle, co dziś określimy eufemizmem „Netflix and chill”… czyli po prostu seks.

Kto w ogóle wpadł na pomysł nazwania gatunku muzyki w ten sposób? Pewnie komuniści, którzy chcą zdeprawować umysły młodych, białych Amerykanów!

Z biegiem czasu poprzednie znaczenie zanikło, jednak dla rodziców ówczesnych nastolatków rock’n’roll był przerażający – zarówno przez formę jak i treści. Z pozoru niewinne piosenki mówiły o rzeczach, na które „mama nie pozwala” (Frankie Lemon, Mama Don’t Allow Ithttps://youtu.be/076WrfWA77g) i zachęcały do noszenia nieskromnych strojów (The Royal Teens, Short Shortshttps://www.youtube.com/watch?v=xm3nxNF7j8U). Przerażające prawda?

I do tego ten bezwstydny Elvis! Jak on ruszał biodrami, niemal całował mikrofon, kto to widział tak się zachowywać na scenie?! To człowiek z rodziny robotniczej, który dociera do umysłów naszych dobrych dzieci, dzieci z klasy średniej.

Nienawiść względem rock’n’rolla była tak duża, że w programach radiowych prowadzono audycje, podczas których łamano dla przykładu płyty z muzyką tego typu, a niektóre stany próbowały zakazać piosenek z tego gatunku lub przynajmniej ograniczyć do nich dostęp. Przeciwko tego typu muzyce występowali też protestanccy pastorowie, którzy nazywali ją dziełem szatana.Wygląda na to, że dla ówczesnych dorosłych kultura młodzieży lat 50. była niezrozumiała i uważana ze upadek moralny. Wkrótce później jednak ta sama zbuntowana młodzież nosząca niegdyś skórzane kurtki i słuchająca Elvisa była zniesmaczona dokonaniami swoich hipisowskich dzieci. A gdy i one się wybawiły, krytycznie patrzyły zapewne na kulturę disco oraz rapu, która kwitła pod koniec XX wieku ku uciesze ich dzieci…

„Co się stało z tą młodzieżą?”, pytają dorośli także dziś. Ale czy pewno stało się coś niezwykłego? Młodzież szokowała swoich rodziców również 70 lat temu – głównie dlatego, że specyficzne subkultury ludzi młodych szukają własnej tożsamości, którą budują między innymi na odróżnieniu się od poprzedniego pokolenia. To naturalna kolej rzeczy i warto być tego świadomym.

Źródło: https://digitalcommons.brockport.edu/cgi/viewcontent.cgi…
https://en.wiktionary.org/wiki/rock_and_roll