Policja została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. Tak strajkują w Berlinie.

Niemiecka policja użyła armatek wodnych, aby rozproszyć tysiące protestujących , którzy zebrali się w środę w centrum Berlina, aby dać upust swojej wściekłości przeciwko nowej ustawie, która według nich narusza ich prawa obywatelskie.

Policja wstrzymała protest po tym, jak maszerujący nie przestrzegali zasad dystansu społecznego lub nosili maski. Prawie 200 osób zostało aresztowanych po tym, jak policja została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. Dziewięciu oficerów zostało rannych.

Demonstranci gwizdali, uderzali w garnki i patelnie, machali tęczowymi sztandarami i skandowali „Pokój! Wolność! Żadnej dyktatury! ” I „Jesteśmy Ludem!” Podobnie jak w poprzednich protestach, marsz był mieszanką przeciwników szczepień, zwolenników Trumpa.

Ich złość była skierowana na reformę niemieckiego „prawa o ochronie przed infekcjami”.

Do tej pory takie środki były nakładane dekretem rządowym, które w niektórych przypadkach były podatne na zaskarżenie prawne, ponieważ nigdy nie były zapisane w prawie. Zgodnie z poprzednią wersją ustawy o infekcjach władze mogły przyjąć „niezbędne środki ochronne”, ale nie zostały one określone. W środę 415 posłów zagłosowało za reformą prawa, a 236 było przeciw.