Pierwszy w Polsce przypadek COVID-19 u norek

W Polsce po raz pierwszy wykryto COVID-19 u norek – podało ministerstwo rolnictwa, budząc obawy przed kosztownymi ubojami w branży, która liczy ponad 350 gospodarstw w kraju.

Ponieważ nowe warianty koronawirusa zagrażają globalnym wysiłkom zmierzającym do opanowania pandemii, władze w kilku krajach rozpoczęły masowe wybijanie zwierząt w obawie przed przenoszeniem zmutowanego szczepu choroby na ludzi.

Późną niedzielą ministerstwo podało w oświadczeniu, że zostało poinformowane w sobotę przez inspektorów weterynarii o sprawie w powiecie kartuskim w północnej Polsce.

„Mam nadzieję, że to jedyny przypadek, chociaż musimy podjąć wszelkie środki, aby ograniczyć możliwość przenoszenia wirusa” – powiedział w poniedziałek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska lokalnemu nadawcy Radiu Gdańsk, dodając, że wszystkie norki na dotkniętej chorobą fermie zostaną poddane ubojowi.

Polska jest jednym z czołowych światowych producentów futer z norek, z 354 fermami, które hodują około 6 milionów norek.