Koniec Radia Maryja w Kanadzie. Zerwanie umowy z powodu „antysemickie i ksenofobiczne oraz podsyca płomień nienawiści i dyskryminacji”

Niepokojące informacje docierają do z Kanady. Centrala Radia Maryja poinformowała, że jedna ze stacji lokalnych, nadających program rozgłośni za oceanem, zerwała umowę o współpracy. Katolicka rozgłośnia po raz kolejny musi odpowiadać na kłamstwa i pomówienia.

Radio Maryja jest obecne w Kanadzie od 20 lat. Można je odbierać np. poprzez zestawy satelitarne. W taki sposób radio może towarzyszyć Polakom mieszkających zagranicą przez 24 godziny na dobę. Na początku swojej obecności w Kanadzie Radio podpisywało umowy z kilkoma stacjami lokalnymi. W ten sposób mogło nadawać godzinę programu na określonym obszarze. Wraz z rozwojem nowych technologii rozgłośnia powoli odchodzi od takiej formy, ale nie zrezygnowała z niej całkowicie.

– Dla niewielkiej grupy, która nie ma jeszcze satelity czy interentu, zostawiliśmy rok temu sobotę i niedzielę. Po godzinie programu Radia Maryja tutaj w Toronto – wskazał o. Jacek Cydzik CSsR, dyrektor Centrali Radia Maryja w Kanadzie.

Katolicki głos, w ten sposób, wciąż docierał m.in. do Oakville; docierał, ponieważ do centrali w Kanadzie dotarła informacja o zerwaniu współpracy.

„Przesyłamy pismo anulujące naszą obecną umowę ze skutkiem natychmiastowym. Ostatnia emisja odbyła się 6 grudnia 2020 roku” – zaznaczył w przesłanym piśmie Matt Caine, CJMR.

Do zerwania współpracy dochodzi po 20 latach, z dnia na dzień.

– Szef stacji wyjaśnił mi, że dostał listy od jednej organizacji, która oskarża Radio Maryja o podpalanie świata nienawiścią i antysemityzmem – podkreślił o. Jacek Cydzik CSsR.

Dyrektor Centrali Radia Maryja w Kanadzie odpierał zarzuty. Oficjalne maile nie przekonały jednak kierownictwa stacji, która zdecydowała się na wypowiedzenie umowy.

Źródło radiomaryja.pl