Hołownia: „Nie musimy grzać się czyimś życiem. Musimy zakazać hodowli zwierząt na futra.”

Zdecydowaną większością głosów przegłosowano ustawę zakazującą hodowli zwierząt na futra. 356 z 460 posłów głosowało za nowelizacją. 176 polityków z PiS zagłosowało za.

Dania i Polska to najwięksi europejscy producenci futer.
Według International Fur Association w 2016 roku na całym świecie wyprodukowano około 75 milionów skór z norek o wartości około 1,97 miliarda euro. Było też około 15 milionów skór lisich o szacunkowej wartości 780 milionów euro. Około połowa pochodzi z Chin.

Magazyn telewizyjny NDR Panorama 3 towarzyszył niemieckim działaczom, którzy chcieli udokumentować skargi na polskie fermy. „Zawsze myślisz, że w Chinach jest szczególnie źle, ale w naszym sąsiednim kraju wygląda to tak samo” – mówi Denise Weber z Niemieckiego Urzędu ds. Ochrony Zwierząt. Niemcy zamknęli ostatnią taką hodowlę w 2019 roku, lecz nic to nie zmieniło. Futra dostarczane są z Chin, Polski i Danii. Problem został jedynie przesunięty.

Do całej sprawy odwołał się Szymon Hołownia, który mocno krytykuje takie przedsiębiorstwa:

„Powoli kończy się Dzień bez Futra. Wyjątkowy dzień w roku, kiedy marzymy o świecie bez cierpienia milionów zwierząt męczonych i zabijanych dla ludzkiego kaprysu.Tym razem obchodzimy ten dzień w cieniu pandemii, która boleśnie nam uświadamia jak straszliwą krzywdę robimy nie tylko innym istotom, ale i sobie, swoją arogancją i przekonaniem, że w tym świecie należy nam się wszystko. Bez względu na koszty. Rok temu Wuhan pokazało nam jakim zagrożeniem dla ludzkości mogą się stać zniewolone zwierzęta. Dwa tygodnie temu Dania, największy producent futer na świecie, w strachu przed mutowaniem wirusa u hodowanych na fermach u norek – wybiła miliony tych zwierząt. W pozostałych krajach Europy, w tym w Polsce – trwają gorączkowe badania nad mutowaniem COVID 19 u tych zwierząt. Wnioski badań mogą doprowadzić do równie tragicznego finału. Mamy XXI wiek. Nie musimy grzać się czyimś życiem. Musimy zakazać hodowli zwierząt na futra, pamiętając o tym, by hodowcom dać szanse i czas na zmianę sposobu zarabiania na życie. Niestety nic nie wskazuje, żeby miało się to stać szybko. Choć fatalnie przygotowana, ale jednak idąca we właściwym kierunku „Piątka dla zwierząt” nie wróci pod obrady Sejmu. Już po raz drugi w tej sprawie, Kaczyński sprzedaje swoje zasady i przekonania za utrzymanie większości, czyli władzy. A nam zostaje na to patrzeć. Tym bardziej trzeba dziś dziękować tym, którzy od lat walczą o prawa naszych „braci mniejszych”. Organizacjom, stowarzyszeniom, fundacjom, konkretnym ludziom, którzy od lat, wbrew wszystkiemu ratują honor nas, ludzi. Otwarte KlatkiFundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! , Fundacja Alberta SchweitzeraNa zdjęciu autorstwa Andrew Skowron/Otwarte Klatki, lis uratowany z fermy, przebywający w ZOO w Poznaniu.” – napisał S. Hołownia na FB.

Dania jest liderem w Europie. W około 1600 fermach hoduje się ponad 17 milionów norek, których skóry sprzedano za równowartość 635 milionów euro.