Działalność wznowiło nawet 20 tysięcy lokali gastronomicznych.

Setki restauracji, hoteli i innych firm w całej Polsce otworzyły swoje działalności od poniedziałku wbrew ograniczeniom mającym na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa.
„Bunt” toczy się pomimo ryzyka wysokich kar: polskie firmy, które zaczęły obsługiwać klientów od poniedziałku pomimo narzuconych przez rząd ograniczeń, są wymienione na mapie online i ogłoszone na kanale Twitter @otwieraMY („Otwieramy ”).

Ruch, który obecnie obejmuje setki przedsiębiorstw w całym kraju, powstał w górzystych regionach południowej Polski. Tutaj sezon narciarski byłby w pełnym rozkwicie o tej porze roku, gdyby nie całkowity zakaz turystyki i innych zajęć rekreacyjnych, w tym restauracji, które zdaniem rządu potrwają co najmniej do końca stycznia.

„Otwieramy się, bo mamy małe dzieci i to wszystko kosztuje – jedzenie, przedszkole, lekarze” – powiedział BIRN Artur G., właściciel bed & breakfast w Zakopanem, miejscowości turystycznej na południu Polski. „Mamy rachunki do zapłacenia i pożyczki i nie możemy liczyć na pomoc rządu”.

Artur G., który bierze udział w #otwieraMY, wyjaśnił, że jego biznes dostał tylko kilka tysięcy złotych (około 1000 euro) i kilka ulg podatkowych na wiosnę, ale żadnej innej pomocy od wybuchu pandemii prawie rok temu. Powiedział, że jego firma nie kwalifikuje się do wsparcia z rządowych pakietów antykryzysowych, które były dostępne tej zimy.

„To, co rząd dał nam do tej pory, to zaledwie kilka punktów procentowych tego, co moglibyśmy zarobić, gdybyśmy byli otwarci” – powiedział.

Jeśli mieszkasz w pobliżu, skorzystaj z usług przedsiębiorcy! 🍕

Jeśli otwierasz biznes w pełnym zakresie działalności lub chcesz wyjść z podziemia i ogłosić, że działasz na pełnych obrotach szerszemu spektrum klientów – ogłoś to na naszej INTERAKTYWNEJ MAPIE WOLNEGO BIZNESU!

LINK DO MAPY